Zakup własnego mieszkania nie jest łatwo sfinansować samodzielnie. Dlatego przede wszystkim wymyślono kredyt hipoteczny. Droga do jego uzyskania jest jednak dosyć długa i pełna pułapek. Co prawda, wstępną decyzję kredytową klient otrzymuje zazwyczaj już po kilku dniach od złożenia wniosku, ale to tylko niewielki wycinek całej procedury.

W praktyce do podpisania umowy kredytowej trzeba przygotowywać się przez kilka miesięcy. W pierwszej kolejności należy przyjrzeć się ofertom kilku banków. Nie można się w tym przypadku kierować wyłącznie wysokością raty i marżą, Banki często „ukrywają” w umowach dodatkowe opłaty, które mogą w istotny sposób podwyższyć całkowity koszt kredytu. Następnie, powinniśmy przyjrzeć się naszej umowie o pracę, a w szczególności na czas jej trwania i wynagrodzenie. Najłatwiej mają osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Muszą one przedstawić w banku zaświadczenie o zarobkach tylko z ostatnich 3 miesięcy. W trochę gorszej sytuacją są osoby pracujące w oparciu o umowę zlecenie albo o dzieło. Banki wymagają wtedy udokumentowania zarobków z 6, a nawet 12 miesięcy. Z kolei osoby prowadzący własna działalność gospodarczą, muszą wykazać zarobki z minionego roku.

Paradoksalnie, czasami banki nie chcą udzielać kredytu hipotecznego ludziom, którzy nie posiadają historii kredytowej. W związku z tym, część Polaków decyduje się na wcześniej na zaciągnięcie krótkoterminowej pożyczki albo na zakup np. sprzętu AGD na raty.

Powinno się bardzo uważać na bankowe promocje. Obowiązują one klienta przez określony czas, np. przez 12 miesięcy. Warto sprawdzić jak zmieni się nasza sytuacja finansowa po tym terminie.

Leave a Reply